czwartek, 9 czerwca 2011

Niezwykłe zwyklaki :)

Dlaczego niezwykłe? bo jak patrzę na zdjęcia wykonywanych loopów z pierwszych sztuk biżu jaką robiłam to uśmiecha się buzia, że ten rozwój własny poszedł do przodu. Multum dzieł powstaje i zawirowania aparatowe sprzętowe się kończą wiec niedługo kolejne partie materiału Wam pokażę. Dziś co by przestoju blogowego nie robić wklejam takie śmieszne kolczyki z koralikami cloisonne. Całość w srebrze oksydowanym i przetartym na satynowy blask. Kolczyki całkiem spore, prawie całkowicie zrobione pod zamówienie przyszłej (miejmy nadzieję szczęśliwej) posiadaczki. Caceńka już są u niej i lada dzień powstanie do nich wisiorek, więc chyba się spodobały :)


Uciekam spać bo jutro muszę posiedzieć nad broszką i zegarkiem, który wczoraj zaczęłam a przed sobotą musi być gotowy. I w kolejce czeka kilka zwyklaczków ze Swarovskim do zrobienia i kolejny zegarek tym razem na wymiankę :) Jest co robić tylko doba ma stanowczo za mało godzin. W dodatku jak jest ciepło to moje dziecia chcą przebywać tylko i wyłącznie na dworku (wcale im się nie dziwię) ale możliwości dziergania stają się wówczas mocno ograniczone. Dokładając do tego ich pomysłowość i bunt na leżakowanie daje to bardzo mało czasu, żeby cokolwiek robić :D ale dzielnie staram się wszystko ogarnąć. Dziękuję za przemiłe komentarze, za zwiększającą się liczbę obserwatorów - to wszystko jest bardzo miłe i aż chce się pokazywać i pisać więcej dla Was. Pozdrawiam