środa, 31 sierpnia 2011

Time in green and brass colours

Obiecałam coś z nowości i obiecałam, że niedługo więcej oryginalnych wzorów z użyciem Swarovskiego. Dziś zegarek, który dopiero co powstał - pistacjowa tarcza, biconki w kolorze peridot, perełki oliwkowe a do tego kuleczki w kolorze mosiądzu. Całość zapleciona w trochę inny niż zawsze wzór.

Teraz trochę reklamy :) Osoby, które mnie znają widziały mojego mei-taia :) Chciałabym Wam polecić stronkę dziewczyny, która je szyje. Już dawno ją namawiałam, żeby przy takim talencie jak ma stworzyła bloga i tam umieszczała zdjęcia swoich małych cudów. Ja w swoim do tej pory jestem zakochana i stale mi służy do obydwu moich panów. Mój wygląda tak i torba do niego. Znam osobiście z min trzy dziewczyny, które widząc go u mnie zamówiły dla siebie bo to produkt naprawdę i piękny i praktyczny. A te szlaczki, którymi Alicja ozdabia i mei-tai i torby. Coś niesamowitego. Dlatego zapraszam na stronę Pathi. Każda mama będzie zadowolona :)


Ze śmiesznych sytuacji z moimi maluchami. Ostatnio zakupiliśmy tutaj małą sofę. Chłopcy "wariowali" na widok pudełka, które trzeba było jak najszybciej zutylizować. Wpadłam na genialny pomysł i siedząc nad tym jakąś dłuższa chwilę okleiłam go tak, że stworzyłam domek. Powycinałam okna. Narysowałam w środku szafki, kuchenkę, umywalkę. Na zewnątrz malowaliśmy wszyscy razem -  kwiaty, wóz strażacki z ogniem itd. I cóż domek przetrwał całe 2 dni. F zapłakany, mówi do mnie:
-"Mamo kupmy 10 sof"
-" Po co nam 10 sof synku???"
-" Żebyśmy mieli 10 takich domków"
:)

I pochwalę się jeszcze, że spróbuję sił w zapowiadającej się ciekawie wymiance z dzieckiem w tle organizownaym przez Barboorke. Zobaczymy co tam moje brzdące dostaną :)

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Time in brown and turquoise colours - wymiana

Ha wymiana może jeszcze niepełna :) bo ja swojej części jeszcze nie dostałam. Czekam sobie spokojnie a mi bardzo zależało, żeby skończyć swoje małe dzieło. Pomysł był super i Daria z Kolorowego Zacisza dostała taki oto komplecik. Na bazie kolczyków kwiatków powstał do kompletu zegarek, a że nie mogłam takiego niepełnego kompletu wysłać więc dorobiłam jeszcze wisiorek. Całość tworzy spójny komplecik z turkusami i perełkami w roli głównej. Po nerwach czy paczka prezent dojdzie w całości wiem, że obecna właścicielka już może się nimi cieszyć. Co i u mnie wywołuje uśmiech zadowolenia. A ja już po cichu marzę o swoim prezencie i jak dziecko nie mogę się doczekać :D choć nie pośpieszam bo sama powiedziałam, że mogę poczekać :)

a oto komplecik:




Z małym opóźnieniem mogę wstawić cuda, które powędrowały do nas - co prawda obejrzymy je w realu dopiero za kilka miesięcy ale na zdjęciach już podziwiamy :) Daruniu zdjęcie pożyczam z wiadomych względów :)


środa, 24 sierpnia 2011

Pokręcony wisiorek z onyksami

U nas pogoda bardzo słoneczna, czasami nawet za bardzo :) Okolice nadal poznajemy - w niedzielę wybyliśmy do parku dla zwierząt górskich, co było niesamowitym przeżyciem. Jak tylko zgram zdjęcia to umieszczę jakieś, bo był cały długi zakątek gdzie muflony, jelonki i sarenki podchodziły do Ciebie i chodziły wokół Ciebie a ty mogłeś zakupić specjalne jedzonko za całe 2fr. dla nich i dawać im je prosto z ręki. Był moment jak karmiliśmy, że coś mi zasapało do ucha i odwracam się myśląc, że to jakieś dziecko zagląda przez ramię jak jedzą a to duży muflon oparł się o mnie licząc, że coś też mu wpadnie :D wrażenie super. A żeby było milej na koniec znalazłam 2fr. na drodze więc jedzonko sarenkowo-muflonowe się zwróciło :P Dzieciakom też się podobało. A potem wjechaliśmy kolejką zębatą na górę Rigi (~1875m.n.p.m.) widok wspaniały. Zakochałam się :)




Pokazuję dziś kolejny tworek przedwyjazdowy. Już był dawno zrobiony ale stale coś wypadało, że nie mogłam go pokazać - to zdjęcia nie wyszły, a to bateria padła akurat przy nim, a to coś się doczepiło i nie zauważyłam i obfotografowałam itd. Dziś w końcu mogę pokazać.

Wisiorek z dużym onyksem i małymi kulkami onyksowymi, perełkami naturalnymi, perłami Keishi i kryształkami Swarovskiego. Kuleczki wypalane palnikiem, całość pokręcona i przestrzenna.


 I na koniec wzór bransoletki już znany ale taka trochę w innych kolorkach. Robiłam takie supełkowe bransoletki - znalazłam chyba ze trzy różne wzory i sama nie wiem, który najlepszy. Tu padło na taki. Kryształek Swarovskiego trochę większy i oczywiście konik morski. Póki co zabrakło dostępu do innych wzorów zawieszek :(
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny, miłe słowa w komentarzach i dołączanie do grona obserwatorów. Jest to niezwykle miłe.

sobota, 20 sierpnia 2011

Różności - swarovski

Co każda dobra żona robić powinna? siedzieć o 1 nad ranem i czekać, żeby obudzić swojego kochanego męża bo śpioch z niego totalny i prześpi powrót do domku :) I tak czekam a przy okazji buszuję po nowych blogach, po mapach i stronkach co ciekawego zobaczyć w najbliższym czasie z moimi mężczyznami.

Dziś obrobiłam zdjęcia ze Swarovskim w różnych opcjach:

Po pierwsze bransoletka- prosta i zwyczajna z plecionym woskowanym rzemieniem - kolorystyka niebiesko-brązowa i trochę nadal w klimacie morskim :)


Po drugie kolczyki Ali zrobione dosłownie w ostatniej chwilce przed wyjazdem - pokazuję je nie ze względu na kształt czy wzór ale na nowy kolorek jaki się pojawił w lipcu w ofercie Swarovskiego - Sahara. Moim zdaniem prześliczny. I nie dziwię się Ali, że ją skusiłam na niego :)



I na koniec coś co chyba będzie kolczykami ale jeszcze nie jestem pewna. Wydziergałam i nie miałam kiedy skończyć :) I tylko obfotografowałam. Wałeczki z biconek swarovskiego. Lekkie i bardzo oryginalne.


piątek, 19 sierpnia 2011

Mała wróżka AC

Widzę, że zniknięcie na chwilkę z życia blogowego poczyniło chwilową ciszę :) mam nadzieję, że tylko chwilową :( Przed wyjazdem powstały kolczyki całkiem spore wykonane techniką AC - nie oksydowane bo zależało mi na tym, żeby były jasne. Całość przetarta, satynowana. A na nich mała wróżka, która czaruję świat, żeby był piękniejszy :) Czyż nie jest? Mój chyba powoli wraca do normy, tzn do ustalania nowej normy. Chłopcy zadowoleni bo atrakcje każdego dnia nowe - przedwczoraj zabawa w basenie przy samej rzece - niesamowity widok, bawisz się w wodzie a 3metry dalej płynie rwąca rzeka (dodam, że to co mnie zaskoczyło na plus, że dla mieszkańców jest to za darmo, tylko dojść a z tym już gorzej bo na sam dół zbocza i drugą stronę rzeki z dwójką maluchów i wielką torbą :D chylę czoła samej sobie). Do tego kocyk na trawie, upieczony kurczak, picie i piknik prawdziwy zaliczony. Wczoraj popołudniu bo rano pogoda spłatała figla i nie wybyliśmy na wycieczkę - baseny otwarte. Dla dzieciaków specjalny basen i zabawa przez 3h super. Cena jak ktoś był w PL w Mszczonowie nieporównywalna. Jakieś 8x taniej choć wydawać by się mogło, że tu wszystko powinno być droższe :) Moje maluchy już nie mogą się doczekać następnego wyjścia tylko poprosili o pontony lub kółka bo wtedy "lepsza zabawa".


Ze śmiesznych tekstów F:
duży udaje, że jest panią w ciąży i przyszedł na usg brzuszka (fascynacja tematem)
Lekarz, czyli ja pyta:
- W której ciąży pani jest?
Na to pacjentka, czyli F
- Ostatniej
:)
- Który to tydzień ciąży?
- Szósty lipca

No dobra pokazuję już kolczyki i nie zanudzam :) pozdrawiam wszystkich



wtorek, 16 sierpnia 2011

Marine style - dalej morsko i wakacyjnie...

 Jestem, żyję, ... Nie jest łatwo- zmieniło się wszystko- kraj, język, waluta :) Początki póki co trudne i dla mnie i dla dzieciaczków. Musiały nagle zmienić przyzwyczajenia i nauczyć się mieszkać w bloku. I nadal nie osiągnęliśmy w tym temacie porozumienia :) jak to z dziećmi, choć przyznaję, że czuję się bardzo zmęczona. Do tego bunt dwulatka na pokładzie i poprostu trzeba dawać radę i chyba daję bo wszyscy żyjemy :P Ale ceny zabójcze i aż nie przeliczam bo bym chyba padła ile na życie się wydaje. Okolica piękna - wkleję jakieś zdjęcia niedługo albo założę oddzielny blog z naszymi przygodami tutaj. Mamy blisko mini farmę i moje dziecia codziennie tam chcą chodzić dokarmiać krówki i kucyki "opony".

Twórczo nie dzieje się nic :( nie mam sił, nie mam weny, nie mam czasu :( skończyłam tylko jeden drobiazg, który dziś wysłałam i tyle. Ale go pokaże jak paczka dojdzie bo to niespodzianka :) Na szczęście przed wyjazdem parę rzeczy obfotografowałam i teraz mogą ujrzeć światło dzienne. Tym bardziej, że dni przed wyjazdem były pod względem robótek dosyć żywe do prawie samego końca.

Dziś kolczyki zrobione z okazji urodzin kogoś specjalnego w moim życiu i w życiu mojego młodszego dziecia :P jakoś tak machnęłam i wisiorek do nich bo mi brakowało czesgoś. Wzór i kolory wybrane przez Martę - kolorystyka marine i myślę, że do niej pasują idealnie bo ona uwielbia takie kolory i ślicznie w nich wygląda. Zobaczcie sami.