poniedziałek, 31 października 2011

Small & easy - drobne sztyfty AC

NO wiem wiem nie ma mnie ostatnio na blogach. Ostatnich kilka dni nie wchodziłam do nikogo i nie komentowałam ani sama nic nie dodawałam. Mam chyba znowu jakiś dołek czy warto dalej to ciągnąć. Jakoś teraz tym trudniej jak jestem z dala od swoich klientek :( Stale coś na zamówienia realizuję ale jest inaczej a już pewne to to, że nie mam jak się spotkać i pokazać to co robię cały czas. I wielka paka w szafie się robi. Może jakoś bliżej świąt coś się ruszy w temacie albo ja wreszcie odważę się pokazywać tutaj kobitkom.

Póki co drobniutkie kolczyki z AC w formie sztyfcików. Bardzo delikatne, z malutkimi cyrkoniami. Ale chyba dosyć fajne. Kilka rzeczy AC się tworzy i suszy obecnie. Na sutasz też kilka pomysłów, tym bardziej, że też już czas świąteczne drobiazgi wykonać.

 
Dzień dzisiaj kiepski do fotografowania więc muszą takie wystarczyć :(

Dodatkowo pokażę małą zajawkę - powstało takie cuś. Miały być kolczyki ale pomysł się zmienił i chyba podorabiam jeszcze, żeby był większy i powstanie wisior a do tego drobne kolczyki. Trochę taki ślubny, trochę dziewczęcy, delikatny komplecik. Co myślicie? Nawet dziś narysowałam wstępnie jakie kolczyki bym dorobiła. Teraz trzeba opracować wygląd nowego wisiorka :)

Dziękuję za miłe słowa pod poprzednimi postami. Obiecuję do każdej nowej osoby zajrzeć, a i do stałych bywalców z chęcią i chwilą wolną wpadnę :)

środa, 19 października 2011

Bab Bu Dżelud :) - nowy wisiorek sutaszowy

Nie wiem czemu ale ten wisiorek kojarzy mi się z Marokiem. Z klimatami przesyconymi blaskami, barwami. Taki jest ten wisiorek - świecący, mieniący, kolorowy ale w odcieniach niebieskich. Nie wiem czemu ale kojarzy mi się najbardziej z Fesem - tam kolor niebieski wiedzie prym :) Nawet brama Bab Bu Dżelud jest właśnie w tych kolorach.



Mam nadzieję, że się spodoba przyszłej właścicielce, którą będzie moja Mama. Nie doczekała się jeszcze nic sutaszowego i szczerze powiedziawszy nie wiem czy będzie zadowolona bo to jest ten tzw "trudny przypadek" do dawania prezentów ale liczę, że dodatki jakie będą do wisiorka i bukietu jako dania głównego zadowolą jej gust.


W wisiorku centralną część zajmuje kryształ Swarovskiego w kolorze Bermuda Blue (jeden z moich ulubionych), jako dodatki stanowią naturalne perełki i drobne koraliki szklane. Pierwszy raz zrobiłam taką falę dookoła głównej części i jestem bardzo zadowolona, że sama doszłam do tego jak ją zrobić i wyszła naprawdę przyzwoicie :) Zobaczcie sami.


Bardzo serdecznie witam nowych obserwatorów. I cudowne komentarze. To jest naprawdę budujące. Pozdrawiam w stanie euforii z 6cm :)


sobota, 15 października 2011

Oceans Blue - oceanów błękit

Wreszcie mogę pokazać co było dodatkiem do broszki (a raczej do czego broszka była dodatkiem :D ) - powstał kolejny zegarek sutaszowy. Zaczynam być zadowolona z moich zegareczków :) Ten ma dużo falowań jak życzyła sobie przyszła właścicielka. Jest dosyć rozbudowany bokami i dosyć długi. Kolorystyka błękitna z lekką nutą brązu. Przeważają turkusy i perełki.

Zegarek był częścią wymianki z Teresą z Lubię Leniuchować. Nawet nie wiecie jakie cuda ona mia przysłała. Aż normalnie muszę jej coś dosłać bo choć dorobiłam broszkę jako dodatek to i tak to jest nic w morzu cudów, jakie mi kobitka dorobiła. Oprócz umówionej różowej chusty i mitenek dostałam dodatkowo czarną opaskę i mitenki. Nie wspominając o bajecznych kwiatkach w czerni i różu. Opaska już mi życie wczoraj ratowała na wietrzyku. Jak tylko będę miała kiedy sfotografuję całość, a póki co moi chłopcy mają niezłą zabawę z próbami założenia mitenek :)



Pozwolę sobie od Tereski póki co pożyczyć zdjęcie różowej chusty, jaką mam przyjemność się otulać od wczoraj :)



Pozdrawiam wszystkich i naprawdę każdej szyjącej i dziergającej na drutach czy szydełku dziewczynie gratuluję talentu.

czwartek, 13 października 2011

Trochę tak ospale w chorobie- tylko broszeczka

Ostatnio postanowiłam jako dodatek do czegoś większego zrobić kwiatuszka-broszkę. Jeszcze takowej nie robiłam, więc byłam ciekawa jak wyjdzie i czy się uda wszystko. Udało :) A do czego to dodatek pokażę już niedługo.


A mnie dopadło totalne przeziębienie :( Nos zatkany, głowa pęka. Okropność. Przez to od niedzieli nic nie dziergam, bo na nic sił. Ledwo żyję a dwójeczka urwisów na głowie i trzeba dać radę. Daję :) Póki co. Ale pomysły w głowie są, więc jak tylko będzie lepiej to i nowe rzeczy powstaną. A póki co ostatni drobiazg i mam nadzieję, że na dniach pokażę coś większego do kompletu. Pozdrawiam i dziękuję za miłe komentarze i nowych obserwatorów. Jakoś tak miło jak ty się u kogoś pojawiasz regularnie i ta osoba zaczyna obserwować także Ciebie. Nie umiem do końca zrozumieć czemu wszyscy tak nie robią. Ale miło jest zobaczyć też nowe twarze. Witam. Miłego dnia Wam życzę wszystkim.

poniedziałek, 10 października 2011

Opaska misz-masz

Wszędzie ostatnio widzę cuda z filcu, cudne opaski z sutaszem albo satyną. A ja postanowiłam połączyć to wszystko w jednym. Trochę filcu, trochę sutaszu i opaska. Taka moja jedna, inna :) Zdobienie jest dosyć spore bo chciałam, żeby było widoczne. Jak zobaczyłam kolor opaski to wiedziałam, że już ją uwielbiam, a do tego jak udało się dokupić filc w podobnym kolorku to już była kwestia czasu co z tego wyjdzie fajnego. Mam nadzieję, że fajnego :)

Zobaczcie sami :)




Dziękuję za miłe komentarze, po ostatnich chwilach zwątpienia na nowo siły przyszły. Skończyłam zegarek sutaszowy, broszkę. Kilka prac jest zaczętych i na kilka zupełnie nowych mam pomysły. Mam nadzieję, że lada chwila będzie co pokazywać. Pozdrawiam

Czy u Was też tak buro i ponuro? U nas pogoda w kratkę ale nagle w sobotę przyszło takie oziębienie, że aż nie chce się wierzyć, że w piątek chłopcy moczyli się w rzece.

piątek, 7 października 2011

Wspomnień czar - ac charmsy

Tak jak obiecałam - wreszcie mogę pokazać nowe dzieła z AC - charmsy, breloczki, wisiorki - takie trochę inne bo tematyczne. Chodziły mi po głowie takie już od jakiegoś czasu i obiecałam sobie, że dla samej siebie usiądę i takie zrobię -  będą minimum trzy - z imieniem i datą urodzin starszaka, z imieniem i datą urodzin małego i np z datą ślubu. Choć brakowało mi czegoś dla moich aniołków, więc wymyśliłam, że dla nich będą stworzone albo same kwiatki uformowane ręcznie albo jakieś inne charmsiki. Zobaczymy jeszcze. Bo to póki co misterny plan na chyba daleką przyszłość, bo nie mam kiedy usiąść i coś w tym temacie pokombinować :)

Ale okazją do spróbowania sił w temacie przez przypadek okazała się "wymianka z dzieckiem w tle" organizowana przez Basię. I tak po myśleniu co ja mogłabym zrobić dla dzieci, byłam już pewna, że trafię do sklepu i zakupię im jakieś drobiazgi, może związane ze Szwajcarią itd. Ale później pomyślałam właśnie o takiej pamiątce z imionami dzieci. A po zgodzie Magdy, do której miały prezenty powędrować wzięłam się do roboty bo czasu było bardzo mało. Trochę się tego obawiałam bo nie była to praca zależna ode mnie czasowo - lepienie, czyszczenie, schnięcie materiału, wypalanie, szlifowanie itd. Ale się udało (choć PP trochę nawaliła i spóźniła się 2 dni :D). Grunt,że prezent dotarł i się spodobał. Wydaję mi się, że to taka miła pamiątka na kiedyś. Nawet jak przyjdzie moment, że nie będzie używana to wspomnień czar, gdy się na nią spojrzy będzie zawsze...

Z jednej strony są imiona dzieci a z drugiej daty urodzin. Nie będę pokazywać stron z datami, bo nie mam do tego prawa ale pokażę jak wyglądają z przodu. Kto oglądał wcześniejsze prace może dostrzeże już pewne różnice w gładkości wykonania i braku pęknięć. Z czego jestem dumna. Do napisów przegapiłam taka specjalną wycinarkę (ostatnio w promocji była ) ale może jeszcze się kiedyś uda zakupić.

Dziękuję za miłe i nowe odwiedziny.



W dziewczęcej miała być jeszcze cyrkonia, ale diabeł ogonem nakrył całą paczkę z cyrkoniami. Pewnie się okaże, że została w PL ale póki co Tata nie może jej odnaleźć, więc pewnie będę musiała zamówić nowe i czekać aż ktoś miły mi je tu przywiezie :)




środa, 5 października 2011

Little rose

Jeden kolczyk w tym stylu zrobiłam jeszcze w PL, ale linkę miałam za grubą i uwierzcie wyszło beznadziejnie. Tutaj czystym przypadkiem trafiłam na cienką linkę i postanowiłam jeszcze raz spróbować. Całkiem od początku. Nawet nie wiem kiedy powstały, bo aż się później dziwiłam, że tym razem tak szybko i ładnie z nimi poszło. Jednak co materiały to materiały :)

W kolczykach użyłam biconek Swarovskiego w kolorze crystal ab i rose. Są drobne ale moim zdaniem bardzo eleganckie i po prostu słodkie :)




Zdjęcia drugie robione o zachodzie słońca, więc nie jest super ale choć trochę różnice kolorów na nim widać w kryształkach.

 Pozdrawiam

wtorek, 4 października 2011

Stempelkowe AC

Chylę czoła wszystkim osobom, które pracują z AC i im to pięknie wychodzi. Ja sobie na wiosnę wymyśliłam kilka rzeczy związanych z tą techniką i dawaj przystąpiłam do wykonania planu. Zakupiłam srebro, stemple i oksydę tęczową i do pracy. Marząc o błękitnym tworku z AC przystąpiłam do działania. I co? Zamiast tego otrzymałam brązowe paskudztwo :) Naprawdę uwierzcie wyglądało to tragicznie. Zadzwoniłam do producenta, co by mi wyjaśnił jakie błędy popełniłam ( tu ukłon w kierunku cierpliwego Pana, który wszystko ze mną omówił i wyjaśnił - szkoda, że nie mogę pojechać do nich do fabryki, zafarbować co chcę i wrócić szczęśliwa do domku :)) I okazało się, że a- bez termometru ta sztuka jest prawie niewykonywalna, b- w warunkach domowych jest naprawdę trudna i mało możliwa. Czy ktoś używał takiej oksydy? Czy faktycznie tak jest?

Póki co uratowane dzieło zwykłą oksydą wreszcie doczekało się wykończenia :) I może ujrzeć światło dzienne. Jak się dowiem, że paczka do PL dotarła to pokażę najnowsze dzieło AC. Już nie ma w nim błędów, jakie jeszcze były popełnione tutaj bo jestem ich świadoma. A zegarek sutaszowy już na ukończeniu. Do tego mam głowę naprawdę pełną pomysłów i kilka nowych rzeczy czeka na czas.




niedziela, 2 października 2011

Grey Flowers

Kolejny tworek sutaszowy - kolczyki i wisiorek. Pomysł był, żeby zrobić z nich bransoletkę ale samo wykonanie nie jest już takie łatwe bo nie chciałabym, żeby kwiatki były zaczepione o siebie bo wówczas napewno będą się odkształcać. Mam dwa pomysły jak problem rozwiązać ale poczekam na skończenie kolejnej rzeczy sutaszowej i wówczas dowiem się co się przyszłej właścicielce spodobało. A jak będą to kwiatki szare to i właściwy pomysł na zrobienie bransoletki też się znajdzie :) Więc póki co przedstawiam je w formie kompleciku. Kolorki, które za mną chodzą od jakiegoś czasu.



Dziękuję za odwiedzinki i miłe słowa to naprawdę mobilizuje do działania i pokazywania nowych pomysłów.

sobota, 1 października 2011

Rose inaczej - AC

Kolejny tworek z AC. Bardzo mi się podoba ta technika choć wiele się jeszcze uczę. Ostatnio dowiedziałam się kilku nowych rzeczy i wpadłam na nowe rozwiązania, światło dzienne ujrzą drobiazgi nowe. A teraz jeszcze coś z poprzedniej partii. Mały wisiorek albo charms do bransoletki z różyczką ręcznie zrobioną.



Na dokładkę trochę inaczej zrobiona bransoletka z konikiem morskim.