wtorek, 17 grudnia 2013

Akademia Umysłu Junior - kto zna ręka do góry? :)

Wiecie są takie chwile w moim blogowym życiu, które cieszą. Jedną z takich chwil było otrzymanie dla moich gagatków do testowania płyty 


Jeśli chodzi o przesiadywanie dziecka przed komputerem to uważam, że należy znaleźć złoty środek na to. Nie można przesadzać w żadną ze stron. Bo szczerze co nam da zakaz zbliżania się dziecka do komputera. Rodzic się cieszy, że jego dziecko nie jest ogłupione komputerem ale czy słusznie? Oczywiście nie mam na myśli przesadzania w drugą stronę, gdy dziecko bez kontroli może siedzieć przed monitorem robiąc co mu się chce, wchodząc na różne strony czy grając w co ma tylko ochotę. Moim dosyć skromnym zdaniem dziecko powinno umieć obsługiwać komputer. Jestem dumna z moich chłopaków, że wiedzą co trzeba zrobić - czym zaskakują dziadków - jak włączyć czy wyłączyć komputer (to się nazywa postęp technologiczny i różnica pokoleniowa :D). Ale patrząc na to co się dzieje w internecie, gdzie pod pozorem gry czy bajki dzieci mogą wejść na naprawdę mało fajne strony lub obejrzeć bajkę, która z bajką nie ma nic wspólnego to staram się póki jeszcze mam na to wpływ kontrolować co chłopcy robią przy komputerze. Przyznam, że dlatego do programu podeszłam dosyć sceptycznie bo jesteśmy - my jako klienci zarzucani zewsząd różnymi programami (sama dałam się nabrać na programy logopedyczne, które pozostawiają wiele do życzenia a sama lepiej ćwiczyłam z F) i naprawdę możecie wierzyć lub nie - jestem bardzo pozytywnie zaskoczona :) I nie jest to post sponsorowany !!! 

(zdjęcie zapożyczam z Babylandii)

Gdyby program nie przypadł do gustu mi czy chłopcom zwyczajnie odpadłby z używania i tyle. A tu proszę odkąd mąż wreszcie wgrał nam go na dysk (tak, tak trochę na ten fakt musieliśmy poczekać bo się okazało, że moje konto nie ma uprawnień do takiej czynności a podobno miało :D) to program jest na pierwszym miejscu włączanych przez chłopców. A ja się z tego bardzo cieszę, bo jest tego wart.

Według okładki program jest przeznaczony dla dzieci w wieku 5-9lat. Dlatego byłam pewna, że pierwszym chętnym i przesiadującym będzie F. A tu niespodzianka. Program non stop okupuje przede wszystkim 4,5letni Sz :) Zaskoczył mnie. A bardziej mnie zaskakuje jak rozwiązuje te zadania. Większość już zrobił przechodząc każdy poziom od najłatwiejszych do najtrudniejszych. Często to ja nie zapamiętam w memo rozwiązania czy śladu toru żabki a on raz, dwa i kolejny etap. 

Oczywiście ze względu na wiek F potrafi te zadania zrobić dużo szybciej. I widać jak sam zasiada z przyjemnością. A jeszcze jak słyszy od Tabiego ludzika z programu tyle pochwał to odchodzi od kompa zadowolony.


Kto mu a raczej im najczęściej towarzyszy, żeby się wprawiać? :) wiadomo...



Gier jest 21 choć zauważyłam, że panowie mają już swoje ulubione :)




Gry rozwijają koncentrację, logiczne myślenie a także pamięć. W prosty sposób i z zagadnieniami związanymi z daną porą roku i tym co się dzieje za oknem dzieciole ćwiczą poprzez zabawę. Wręcz nawet nie wiedzą, że się uczą bawiąc. A ja jako mama jestem spokojna bo wiem dokładnie co robią, mogę się cieszyć, że także komputer może pozytywnie wpływać na rozwój dzieci.

Na koniec wywołam uśmiech na twarzach Waszych bo pokażę - skupienie i zapamiętywanie


tadam - pestka, zadowolenie z przejścia kolejnego poziomu :) bezcenne...


A pudełko jak wygląda? he he jakby non stop używali :)


Jeżeli ktoś nie miał jeszcze pomysłu na prezent dla dzieci w tym wieku to ja rękoma i nogami podpisuję się, że warto kupić kolejną część programu. Jak zapytałam chłopców czy chcieliby zimę to obydwaj przekrzykiwali siebie nawzajem jak bardzo chcą. Czy można lepiej polecić??? 

Zachęcam do zaglądania na stronkę Akademii Umysłu Junior - po pierwsze można zapoznać się z bezpłatnymi wersjami startowymi kolejnych części, dowiedzieć się o innych programach, a co najważniejsze obecnie jest możliwość zakupić programy z 30% rabatem o czym dowiedziałam się sama wchodząc na stronkę sklepu (aż żałuję, że tak późno - na szczęście promocja jest do końca roku).

Podsumowując sami widzicie - my zdecydowanie jesteśmy na tak:)

A niedługo pokażę jeszcze jeden program z ich oferty. A i kartek świątecznych trochę się zrobiło i dwie kolejne cudowne wymianki są za mną. Pozdrawiam

niedziela, 15 grudnia 2013

Nadal w klimatach scrapowych - przepiśniczek

Mam wielką nadzieję już niedługo pokazać coś innego niż scrapki - tym bardziej, że to tylko moje próby na prezenty, a nie super wypasione projekty jak u dziewczyn scrapujących pełną parą :) Choć mam nadzieję, że obdarowywanym się podobają :D

Tak czy inaczej przepiśnik zrobiony dla przyjaciółki - z magnoliowym stempelkiem, guziakami, kokardkami, szydełkowym kwiatkiem itd.



A na koniec moi pomocnicy Mikołaja - już doczekać się prezentów nie mogą :)


Pozdrawiam wszystkich - ogarniacie się ze wszystkim przed świętami? Ja niestety, po tygodniu walki z zapaleniem zęba i dziąsła u F (spaniem nocami po 2h, wożeniem go codziennie do dentysty), jestem mocno w proszku :( Choć jakieś przedświąteczne ozdoby do domku poczyniamy. W tym tygodniu biorę się za okna i firanki (nawet już zdjęte:)). Prezenty prawie wszystkie gotowe. Może jakoś się wyrobię. Miłego dnia życzę.

sobota, 7 grudnia 2013

Scrapowo kolorowo

 Czekając na świąteczne papierki i magnoliowy stempelek zbieram zdjęcia drobiazgów, jakie porobiłam na różne dziecięce okazje. Trochę sie tego uzbierało w ciągu ostatnich miesięcy (a to urodziny, a to prezenty i drobiazgi na różne okazje).

Zaczynam od pierwszej poczynionej świątecznej karteczki 

(stempelek w prezencie od Oliwiaen)

Kolorowa rameczka


moje kolorowanie stempelków :)
rameczka dla chłopca

rameczka dla dziewczynki


delikatne notesiki


i jeszcze karteczka urodzinowa


a na koniec mała w obiektywie znajomej, o której Wam już pisałam - jej blog fotograficzny TU


cudne prawda? :)

pozdrawiam serdecznie i witam Madlenię wśród obserwatorów z jej cudnymi lalami :)

wtorek, 3 grudnia 2013

Dziecięco i nie tylko

Od jakiegoś czasu zbieram zdjęcia na posta fimowego z różnymi wzorami. Porobiłam kilka nowości i stale coś nowego w temacie powstaje.

Na początek spineczki:

- z kwiatuszkami


-  duża, znana Wam, spinka automat z kwiatuszkami


- może ktoś pamięta spinki, które pokazywałam TU

 wydawały mi się za "skromne" więc je przerobiłam i jedna (nieprezentowana) po zmianach wygląda tak

- spinka automat z całkowicie nowym wzorem



Naszyjnik ciasteczkowy z czekoladką


z markizą





grafiki dostałam od Kaśki

Sztyfciaki

- goferki

- muffinki







Na koniec pochwalę się, jaką piękną lalę z malowaną buźką (moją pierwszą) wylosowałam u Iwony z bloga Anielskie Zacisze



Dziękuję Iwonko jeszcze raz - jest piękna (zdjęcie użyczyłam z bloga Iwony bo na szybko nie miałam kiedy obfocić)

pozdrawiam wszystkich i miłych dni życzę.

mała dokładka aktualizacyjna  - kto jeszcze nie był niech zajrzy do Madleni na jej cudowne candy :) Mi aż ślinka cieknie:) Zapraszam...


czwartek, 28 listopada 2013

Skleroza siostra moja rodzona... :) czyli co dostała Becia...

Chyba dodawanie postu o 2 nad ranem nie jest najlepszym pomysłem :) Zapomniałam dodać zdjęcia rzeczy, które ja wysłałam do Beci w ramach naszej magnoliowej wymianki.

Becia dostała podwójną plecionkę ze Swarovskim w kolorze Satin grey


a na dokładkę, bo Becia lubi bransoletki dołożyłam rzemieniową w szarościach i  różu


Siostra skleroza na szczęście tylko czasem mnie odwiedza, więc brak zdjęć już nadrobiony i mogę mykać dalej coś działać. Miłego dnia wszystkim życzę.

Praca konkursowa F i chwalipięctwo :)

Pisałam Wam o pracy konkursowej Fifka do szkoły - osobiście ja do tej pory nie wierzę, że to jest praca "prawie" samodzielna, bo jak z boku na nią patrzę to osobiście bym twierdziła, że matka zrobiła wszystko i teraz wciska kit, że niby dziecko samo. Na szczęście trochę zdjęć jak robił udało się pstryknąć (z pominięciem momentów klejenia bo musiałam ratować obrus i stół przed ilościami jakie młody używał i wyciskał :D). 

Niby było napisane, że pomoc rodzica dozwolona ale ja uważałam, że skoro to jest konkurs to F powinien jak najwięcej zrobić sam. 

Zaczęliśmy od tego, że wspólnie wybraliśmy materiały - F wybierał dodatki i papier, ja tylko pokazywałam co jeszcze może użyć a wybór zostawiłam jemu.

Moja pomoc poza podpowiedziami ograniczyła się do wycięcia pokolorowanego stempelka i zrobienia kokardki na sznurku. I miał jeszcze jedne gotowy element czyli kwiatek po prawej, który już tak udekorowany dostałam w paczuszce podczas wymianki z Anią, o której pisałam TU. Zielone wycinanki są także z tamtej wymianki. Kryształki dostałam od mojej Kasieńki.

Pokazuję już pracę jako dumna matka

Wycinanki mieliśmy gotowe a wszystko za sprawą Beci z bloga Becia scrapuje, z którą już od wakacji przymierzałyśmy się do wymianki (nie dodawać, że od początku wakacji :P). Becia przysłała nam teraz wielką pakę (pokażę później) magnoliowych wycinanek, które idealnie wpasowały się w klimat pracy F. Fifcio dziękuje wirtualnej ciotce za pomoc i pozdrawia :)


F podczas pracy - trzeba przyznać, że to akurat najbardziej mu przypadło do gustu, bo nie musiał się przejmować czy wychodzi za linię i czy równo pokolorował bo później i tak rozmazywał wszystko wodą.



Myślę, że jak starczy nam czasu to zrobimy też taką ozdobę do domku na święta.


Becia przysłała mi taką oto pakę:



czego tam nie było :) Beciu dziękuję Ci ślicznie - jakbyś chciała się pozbywać nadmiaru scrapów to już wiesz kto je przyjmie (zawsze i każdą ilość :D).

A na dokładkę Beatka zrobiła mi niespodziankę, której zajawkę Wam pokazywałam - oprawiła nasze rodzinne zdjęcie z chrztu Z i tak teraz wygląda spoglądając na nas z kominka



(zdjęcia pożyczyłam z bloga Beci) - ta ramka to dla mnie cudo nad cudami :) Dziękuję !!!

A na koniec bo zapomniałam zupełnie a tak nie może być - pochwalę się kolczykami, jakie wygrałam na FB u znanej Wam Marzenki z bloga MGallery - jej prace uwielbiam od samiutkiego początku, uwielbiam czytać (jak już sie na blogu pojawi :)) co u niej i jej małej. Marzyłam o kolczykach spod jej rąk i mam swoje własne i to jeszcze z ametystami.


 Marzenka dorzuciła mi jeszcze wisior w miedzi


Marzenko dziękuję ślicznie - nawet nie wiesz, jak bardzo Twoje cacuszka przypadły mi do gustu, jak często noszę lekkie sztyfciaki i jak niby takie małe coś a cieszy :)

Zobaczcie jeszcze co Aboku chce oddać? Chyba zwariowała :) To ja chętnie przyjmę jakby co...


Pozdrawiam Was serdecznie i uciekam spać :)

środa, 27 listopada 2013

Must have - lista part 2

Wahałam się robić ciąg dalszy czy nie robić - część dziewczyn pisała, że ma już wszystko bo mają pociechy w domu- a i owszem pod tym względem jestem największą szczęściarą (choć bez bicia przyznaję; co pewnie każda matka powie; bywam zmęczona jak nie wiem co i choć w ostatnich dniach niewiele spałam całując, tuląc, lecząc, podając leki :) to mam odrobinę szczęścia, że w pokoju obok śpią moje największe skarby - i wierzcie przeszłam swoje na drodze by byli na świecie) ale teraz dbając o ich dobry nastrój ( ok ok i mój :P) czemu mam nie zadbać o wygląd naszego domku :) Tak, tak usprawiedliwiam się, pewnie też przez to, że te wszystkie rzeczy najczęściej trochę kosztują i zwyczajnie są jak marzenia. Ale czemu czasem nie spełniać marzeń? A tym bardziej (ale o tym narazie cicho sza powoli niektóre z tych marzeń wiem, że się spełniają albo spełnią i wcale nie tak wielkimi kosztami jak mi się na początku wydawało :) yupi yupi jeeee). 

A listę robię także z tego powodu co napisały dziewczyny - zbierając to wszystko w jednym miejscu naprawdę później łatwiej planować pewne rzeczy, wydatki, dodatki.

Tak czy inaczej śnić napewno będę o:

- przesiewaczkach Green Gate - chyba każda jedna mi się podoba (Mikołaj wiem, że coś mi już tam wybrał :) za co dziękuję panu w czerwonej czapie i polecam się na przyszłość)



(zdjęcia fiorello i filiżanka w groszki)

- waga błękitna w stylu retro





- małe miseczki w kropy



- domki, domki, domki - każda ilość i rodzaj materiału :)





 (zdjęcia Wymarzone wnętrze)

- klosze wysokie (choć jeden)


(zdjęcia Ushi i Wymarzone wnętrze)

- dokładam bo o najważniejszym zapomniałam - kule świecące - już nawet zakup z rabatem by mnie uszczęśliwił bo nie powiem w ilu candy brałam, żeby je wygrać i lipa w temacie :) ale marzę sobie o nich...



- a na dokładkę z serii czego to ludzie nie wymyślą ale super - stempel hand made ale do ciastek mniam



Mam jeszcze kilka przyziemnych drobiazgów do kupienia w stylu farb; kotary na przedsionek, żeby było ciepło; małego karnisza na którym będzie się ona trzymała, wiele haczyków i wkrętów :) Mam sporo pomysłów na pewne zmiany w wystroju i to tak, żeby to zrobić za nieduże pieniądze. Tylko czy sił mi starczy na robienie wielu rzeczy samej? Ale jestem tak pozytywnie nabuzowana Waszą energią czy determinacją (np Ystin, która stale coś robi sama a mi koparka opada kiedy, jak, gdzie...) że muszę ogarnąć kilka tematów i móc sie chwalić :)

pozdrawiam serdecznie a lada dzień (bo dziś słałam, więc nie chcę psuć niespodzianki) kolejna wymianka, z której zajawkę miałyście możliwość oglądać; do tego pochwalę się pracą konkursową F i innymi drobiazgami, jakie do mnie dotarły.