poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Lazurowe wybrzeże wiosną :)

Pomarzyć dobra rzecz :)

Tak czy inaczej kojarzą mi się z wodą i zielenią, jaka rozkwita obecnie na drzewach, wśród kwiatów, pod nogami i wokół nas. Bywają jeszcze chłodne, deszczowe dni ale to wszystko tylko pomaga zieleni rozwijać się. Dla mnie to takie kolczyki idealne na wiosnę i lato. Mam nadzieję, że Wam także przypadną do gustu.



Chcę zgłosić je na wyzwanie tematyczne Skarnicy Pomysłów - jako kolczyki kwietniowe - zimne jak to w kwietniu, błękitne jak niebo wiosną, zielone jak wschodząca trawa a jednocześnie pełne tych barw i kolorów optymistycznie nastrajających.


Pozdrawiam i miłego dnia życzę.


 

wtorek, 23 kwietnia 2013

Moje marokańskie :) i rocznica

Moje moje moje - robiłam je dla siebie, potem się wahałam co zrobić ale w niedzielę ostatecznie podjęłam decyzję, że szewc bez butów chodzi i zostawiam je sobie jak od początku planowałam.

Co tu więcej dodać? Kolorystyka kojarząca się z marokańskimi klimatami - turkus z czerwienią. Kamienie to akryl, jadeit, koral, TOHO, Jablonex.

Są długie i lekkie.

A tu na mnie wraz z moją mała Jubilatką :) 

Jubilatka w obiecanej spineczce


Wszystkiego najlepszego córeńko !!!





A z miłych rzeczy to na blogu Entomki Portki na szelkach wygraliśmy grę Rush hour firmy EGMONT - dziękujemy ślicznie - gra jest świetna i chłopcy od wczoraj cały czas nad nią ślęczą :) Oczywiście każdy na miarę swoich możliwości i o to chodzi.





Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia życzę :)

sobota, 13 kwietnia 2013

Rainbow - Tęczowa kolekcja :)

Wiosna przybywa wielkimi krokami co mnie bardzo cieszy - już mam dość zamknięcia w domku bez choćby ewentualności pójścia z brzdącami na spacer. Ze smutnych rzeczy za miesiąc mamy wyznaczony termin zabiegu, jak dla mnie operacji (jak zwal tak zwał) stres jako matki nie do pozazdroszczenia. W pobliżu tego terminu wiem, że snu nie zaznam i po ścianach będę chodzić. Ale też wiem, że w każdej chwili może się powtórzyć sytuacja sprzed tygodnia i ostry dyżur z różnymi konsekwencjami :( Nie zanudzam bo nie o to chodzi - potrzebowałam wyrzucić z siebie te nerwy :(

Tak zmieniając temat i nastroje czaruję wiosnę kolorami nie tylko w sutaszu ale też w innych tworkach. I tak powstała cała kolekcja ( moim skromnym zdaniem :)) słodkich kwiatuszków w kolorach tęczy. Wzorek podpatrzony u beadsów - przerobiony na moje potrzeby. Tutka z podobnymi znalazłam także na rosyjskich stronach. W sumie każda osoba jak widzę modyfikuje je wg własnego uznania i wychodzi coś fajnego.

Na początek broszka


Spineczki


 Pierścionek




Kolczyki









Wsuwka


Jak krostki trochę bardziej znikną to pokażę Zuzę w spineczce :)

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu.


środa, 10 kwietnia 2013

Lady in orange - kamea

Witam witam

U nas powoli słonko się pojawia (jeśli to możliwe przy ogromie tematów chorobowych do ogarnięcia :))  - wysyp ospowy zaczyna schnąć, wizyta na ostrym dyżurze wymusiła akcję zapisu do chirurga w celu wyznaczenia zabiegu ( gorzej z realizacją przy uziemieniu w domku - tu ukłon do znajomych, na których zawsze mogę liczyć - Martuś dziękuję Wam !!!), katary i uszy powiedzmy opanowane :) Wiosno przybywaj :)

Z miłych rzeczy to wszystkie materiały do teściowej dotarły i pewnie przy następnym spotkaniu coś nowego do kuchni trafi - już nie mogę się doczekać. Zmiany, zmiany. W domku też pełnia wiosennych porządków - ogarnęła wszystkich - nawet chłopcy wybierają dla dzieci do szpitala zabawki, którymi się nie bawią a nie są zniszczone. Ja ogarniam tzw miejsca z duperełkami, w które się tylko dorzuca i dorzuca. Została mi już tylko jedna szuflada w kuchni :) Niech tylko ciepełko przyjdzie to okna wreszcie umyję.

Dziś także tworki bez wymianki w tle :)

Duża broszka z kameą robioną przeze mnie z Fimo. Kolorystyka brąz z pomarańczem.

Jestem z niej bardzo zadowolona :)

A na dokładkę dorzucę dwa "tradycyjne komplety z kamieniami. 

Pierwsze połączenie już robiłam koral, onyks i lawa - wyraziste i piękne



Drugi zestaw robiłam pierwszy raz i jestem bardzo zadowolona - już wiem co by teściówka chciała po obejrzeniu zdjęć tego kompletu :P - turkusy,jadeit błękitny, howlit i lawa. Wyszło ślicznie :)

Pozdrawiam wszystkich.

sobota, 6 kwietnia 2013

Nadzieja ...

Dzisiaj będzie nostalgicznie... nadzieja - nadzieja, że choroby wreszcie odpuszczą, nadzieja, że będzie lepsze jutro pod każdym względem, nadzieja, która mieszka w nas ale może też zamieszkać w naszych domkach. 

Bo choć tą wewnętrzną nadzieję mam w sobie w ilościach sporych to przed samymi świętami zamieszkała w naszym domku Nadzieja - laleczka - cudowna, piękna, dopracowana w najdrobniejszym szczególe. Jest to wygrane candy u Niezapominatki (zapraszam na jej blog oglądać cuda wychodzące z jej rąk - a te jej offce :P marzę ) - jako człowiek, który (nie mogę napisać nigdy bo jednak jak widać się zdarza :D) więc prawie nigdy nic nie wygrywa, nie zdobywa itd to jestem tym farciarzem (jesteśmy bo cały dom jest pod wrażeniem), który zdobył to CUDO!!!


Prawda, że jest piękna. Tylko żałować, że raz na rok coś wygrywam bo to oznacza, że dopiero za rok szczęście się znowu do mnie uśmiechnie :D


A najlepsze w tym wszystkim jest to, że właśnie "walczymy" z teściową nad dopieszczeniem wyglądu kuchni, która była taka niedokończona, z gołymi krzesłami, ławą; bez ozdób. Wybrana kolorystyka jest pastelowa - błękity, róże i czerwień. Wszystko uszyje mi Mama - za co jestem jej bardzo wdzięczna. Wykroje porobione, materiały zamówione, siedziska z gąbki wycięte. Działamy :) Więc Nadzieja jest w kolorze idealnie pasującym do pomysłu. Będzie cudowną ozdobą miejsca, w którym najwięcej czasu spędzamy w ciągu dnia.

Dziękuję Ci Honoratko za nią jeszcze raz!!!

A skoro jesteśmy przy tak miłych tematach to pokażę kolczyki jakie zrobiłam dla teściowki - leżąc w łóżku chciałam choć w małym stopniu podziękować za to, że przyjechała i pomagała (najpierw mi z 40st gorączką a teraz przy płaczącej ferajnie ospowej, nie wspominając o tym co wyżej pisałam - to wręcz dużo za mało za jej serce). Mamo dziękuję :)

Kolczyki bardzo żywe kolorystycznie - turkus i czerwień. Kamienie - błękitne jadeity, koral. TOHO. Będą pasować do wielu rzeczy. Nadal w klimacie maluszków, żeby pasowały i na codzień i na wieczór.

Uciekam - dziś tak na szybko bo niestety noce mam całkowicie zarwane przez te krostki :(

Pozdrawiam wszystkich.

czwartek, 4 kwietnia 2013

Ewelinowe ptaszory part 2 :) i miętuski

Dzisiaj nadal w temacie wymiankowym - wreszcie paczuszka z sutaszkami Eweliny poleciała i doleciała do niej - z czego się bardzo cieszę bo się naczekała dziewczyna ( i nawybierała bo postawiłam przed nią nie lada wyzwanie :)) . Ważne, że wszystko gotowe i już u niej. Przepraszam, że się nie udało przed świętami, żeby dotarło :(

Dziś kolejne kolczyki dla Eweliny - miętuski

Sztyfty podklejone dodatkowo skórką, żeby się nic nie rozeszło w środku. Perełki, TOHO, sznureczki kremowe i miętowe a na dokładkę miętowy rzemień. Pierwszy raz użyłam taki w sutaszu i wyszło bardzo fajne, oryginalne połączenie. A Wam jak się podoba?


A w zamian ptaszor Szymcia - piracki - piękny...



U nas ospa wygrała - wynik dla niej 3:0 - dobrze, że ja już chorowałam :) Maluchy wykropkowane, cała ferajna. Mi choróbsko niewyleżane wróciło, na nowo wracam do formy.

A tak wygląda Sz pirat w kropkach podczas pieczenia pierników z babcią :) (Elu cała kuchnia w Twoich tworkach :D ).


Pozdrawiam i dziękuję za komentarze. Witam nowych obserwatorów. Niedługo padnie fajna liczba związana z 22 a tę bardzo lubię. Kto to będzie??? :)